Artyści dnia codziennego

Gotowanie, podróżowanie czy choćby uprawianie „tambylstwa” (od: tam byłem) może być czymś kreatywnym, czymś co można śmiało wykorzystać do własnego rozwoju, do tego, by się stawać coraz szczęśliwszym na co dzień. Można jechać na którąś tam wycieczkę lub ugotować któryś tam z kolei obiad i po prostu to zaliczyć, ale jeśli włączymy to do jakiegoś cyklu, zaplanowanego ciągu zdarzeń może stać się to pasją, coraz ciekawszą przygodą, która w jakiś sposób wzbogaca nasze życie. Do wszystkiego można podejść w sposób artystyczny, zrobić z tego sztukę. Pobawić się tym, podelektować. Umieścić w przestrzeni swego serca/umysłu i zobaczyć co z tego wyjdzie, jaka będzie dzięki temu kolejna inspiracja no i oczywiście… napisać o tym artykuł i opublikować na Artelis 😉 To przecież jest miejsce również dla takich właśnie – artystów dnia codziennego.

Wpis powstał dla naszego Newslettera ale pisząc go zdecydowałem nieco bardziej rozwinąć ten wątek. Nie myślę tutaj o tym, żeby pisać artykuły i publikować na Artelis! A przynajmniej nie głównie 😉 Chodzi o to, aby podchodzić do życia z namysłem, refleksją. To nieco odmienne od podejścia typu „czas to pieniądz” czy „co z tego będę miał” – bo tutaj odpowiedź jest w sumie jedna – frajdę J Będziesz miał z tego siebie samego. Będziesz miał (miała) większy pogląd na siebie, na swoje życie. Może nie zapłaci Ci to bezpośrednio rachunku ale może sprawi, że będziesz ciekawszym rozmówcą, będziesz w stanie porozmawiać na więcej tematów. Będziesz miał więcej zainteresowań, większą siłę spokoju – bo introspekcja zawsze przynosi spokój i refleksję, a w spokoju jest siła.

I co dalej? Ano, jak już zobaczysz coś inspirującego, to dalej to już klasycznie – napisz artykuł i opublikuj go na Artelis! 😉 Jeszcze żeby było lepiej, to umieść informację o tym na swoim fejsie i gdzie tylko możesz. W końcu tworzysz, stajesz się osobą, która rusza swój potencjał, dba o swój rozwój osobisty i nie myśli tylko o pieniądzach. Przecież żyjesz, a życie jest gratis. Życie jest niekomercyjne. Wstawiono je w komercyjne środowisko, więc wszyscy myślą, że to jest takie normalne ale na pewno tak nie jest. Ktoś kiedyś powiedział „myślę, więc jestem” (nie zgadzam się tym ale to inna sprawa) dziś można powiedzieć „płacę podatki, więc jestem” 😉 ale z tym się tym bardziej nie zgodzę. Życie to akt samokreacji J ciągłej i świadomej…. A że przy tym się myśli i płaci podatki to już inna sprawa 😉

W każdym razie, chodzi o to, aby zostać takim artystą dnia codziennego. Aby łapać chwile sztuki i piękna gdzie zachwyci nas promień słońca padający na chodnik, rozbawi nas jakiś obrazek, usłyszana rozmowa, uwiedzie zapach, artystycznie ubrany człowiek… Wszędzie można zobaczyć kawałki sztuki, które sprawiają że w nas się porusza zmysł piękna, a to on sprawia, że ludzie są ludźmi, chcą pokoju i miłości, to on będzie nas kiedyś głownie  prowadził.

Ot mi się rozmarzyło na koniec. Ale, co tam, przecież wracamy do natury, a że ona jest piękna, więc co zrobić… trzeba pięknie o niej pisać J a przynajmniej robić to co się czuje.

Z serdecznym pozdrowieniem

Krzysztof Kina

1 comment for “Artyści dnia codziennego

  1. 28 maja 2015 at 11:44

    Dzień dobry, niektóre miejsca czynią z odwiedzjącego artystę, wystarczy odwiedzić.
    Bogdan Kondracki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *